Zapisujemy pliki cookies na Twoim urządzeniu i uzyskujemy do nich dostęp w celach statystycznych, realizacji usług, dopasowania treści i reklam do Użytkownika. Możesz określić w przeglądarce warunki przechowywania i dostępu do cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację plików cookies.
dowiedz się więcej
Realizacje Blog Kontakt
Zapraszamy na naszego
bloga
  Strona główna  >  Blog  >  O humorze w designie

O humorze w designie

Opublikowano 27/03/2026

O humorze w designie

Czy design zna się na żartach?

Design przez lata kojarzony był głównie z funkcjonalnością, ergonomią i estetyczną powściągliwością. Projektanci starali się tworzyć przedmioty praktyczne i eleganckie, które nie odciągały uwagi od swojej funkcji. Jednak współczesne wzornictwo coraz częściej sięga po zupełnie inne środki wyrazu – ironię, absurd czy… żart. Humor w designie działa jak narzędzie przełamywania rutyny i pozwala spojrzeć na codzienne przedmioty z nowej perspektywy. Takim przykładem jest instalacja trzech świecących różowych jeleni Fundacji Bęc Zmiana oraz projektantek Hanny Kokczyńskiej i Luizy Marklowskiej, które kilka lat temu pojawiły się nad Wisłą w Warszawie. Ich bajkowa forma kontrastuje z miejskim krajobrazem, wywołując jednocześnie zdziwienie i rozbawienie przechodniów. Podobne realizacje można spotkać w wielu miastach świata – w Chicago ogromna rzeźba „Cloud Gate” nazywana potocznie „fasolką” stała się symbolem miasta właśnie dzięki swojej nieco zabawnej formie. Humor w projektowaniu nie jest więc jedynie dodatkiem, lecz sposobem na budowanie emocjonalnej relacji między człowiekiem a przestrzenią. Dzięki niemu design przestaje być chłodny i neutralny, a zaczyna angażować odbiorcę, wywołując ciekawość, uśmiech i zaskoczenia.

Zaskoczenie jako narzędzie projektanta

Humor w designie często opiera się na zaskoczeniu. Projektanci bawią się skojarzeniami i funkcjami przedmiotów, tworząc obiekty, które na pierwszy rzut oka wydają się czymś zupełnie innym. Polskim przykładem może być metalowy stołek PLOPP autorstwa Oskara Zięty. Wygląda jak dmuchana zabawka, choć w rzeczywistości wykonany jest ze stali i potrafi udźwignąć spory ciężar. Zaskakująca forma sprawia, że użytkownik doświadcza krótkiej chwili zdumienia – dopiero po chwili odkrywa prawdziwą naturę obiektu. Podobny mechanizm stosują projektanci na całym świecie. Klasycznym przykładem jest słynna, już ikoniczna wyciskarka do cytrusów Juicy Salif zaprojektowana przez Philippe’a Starcka – przypomina ona kosmiczne stworzenie, a nie kuchenne narzędzie. Innym przykładem jest lampa Mouse Lamp włoskiego studia Seletti, która wygląda jak mała mysz trzymająca żarówkę w łapkach, co wprowadza element humoru do domowego wnętrza. Takie projekty pokazują, że funkcjonalność nie musi oznaczać przewidywalności. Wręcz przeciwnie – element zabawy i niespodzianki sprawia, że przedmiot staje się bardziej zapamiętywalny, budzi emocje i zachęca użytkownika do bardziej świadomego kontaktu z otaczającymi go rzeczami.

Codzienne przedmioty z przymrużeniem oka

Humor w designie często pojawia się w zwykłych przedmiotach codziennego użytku. Projektanci nadają im nieoczywiste kształty lub funkcje, które przełamują rutynę codzienności i sprawiają, że nawet najbardziej banalne czynności mogą nabrać nowego znaczenia. W Polsce wiele takich pomysłów powstaje w eksperymentalnych pracowniach projektowych. Przykładem są projekty Bartosza Muchy, który tworzy przedmioty z tanich materiałów, lecz nadaje im zaskakujące formy – jak lampa przypominająca kawałek mięsa czy przedłużacz połączony ze szczotką do sprzątania. Dzięki temu zwykłe sprzęty domowe zyskują charakter i stają się czymś więcej niż tylko narzędziami użytkowymi. Podobne podejście można znaleźć także za granicą. Holenderskie studio Droog Design od lat tworzy przedmioty balansujące między funkcjonalnością a żartem – na przykład lampy złożone z wielu różnych kloszy lub meble wyglądające jak przypadkowa sterta elementów. Innym znanym przykładem jest projekt Do Hit Chair autorstwa Marijn van der Poll, w którym użytkownik sam formuje krzesło, uderzając młotkiem w metalowy blok. Humor w takich projektach nie polega wyłącznie na dowcipie wizualnym. Często jest to subtelna gra z oczekiwaniami użytkownika, która zachęca do refleksji nad tym, czym właściwie jest przedmiot i jaką rolę pełni w naszym codziennym życiu oraz jak bardzo przyzwyczailiśmy się do jego standardowej formy.

Kiedy design opowiada dowcip

Poczucie humoru w projektowaniu może pojawiać się nie tylko w formie obiektów, ale także w grafice, typografii czy projektowaniu książek. Projektanci często wykorzystują układ tekstu, skalę liter, kolory i ilustracje, aby przekazać dodatkowe znaczenie lub wprowadzić element zaskoczenia. W Polsce ciekawym przykładem jest projekt okładki książki „Rzeczy, których nie wyrzuciłem”, gdzie jedna z liter w tytule wygląda tak, jakby została przypadkowo ucięta. Ten pozorny błąd drukarski jest w rzeczywistości przemyślanym zabiegiem – wprowadza czytelnika w temat pamięci, fragmentaryczności wspomnień i ulotności codziennych przedmiotów. Podobne strategie stosują projektanci na świecie. W projektach Stefana Sagmeistera litery układają się w nieoczywiste kompozycje, znikają, zmieniają proporcje lub zostają połączone z ilustracjami codziennych obiektów, tworząc efekt humorystyczny i intelektualnej gry z odbiorcą. Innym przykładem jest seria plakatów festiwalowych Typo Berlin, gdzie tekst i obraz wchodzą w absurdalne interakcje, a litery „tańczą” po stronie plakatu, zmuszając widza do zatrzymania się i uśmiechu. Humor w takim designie nie jest więc jedynie dekoracją – staje się narzędziem narracji, pozwala opowiadać historię, prowokować do refleksji i nadaje projektom osobowość, czyniąc je zapadającymi w pamięć wizualnym komentarzem.

Dlaczego śmiech jest potrzebny w projektowaniu

Współczesne badania nad projektowaniem coraz częściej podkreślają wpływ przestrzeni i przedmiotów na nasze emocje. Kolory, materiały, faktury czy kształty mogą oddziaływać na samopoczucie, koncentrację, a nawet poziom stresu i poczucie komfortu. Humor w designie wpisuje się w tę logikę – obiekty, które wywołują uśmiech, potrafią poprawić nastrój, zachęcić do interakcji i uczynić codzienne doświadczenia bardziej przyjemnymi. Właśnie dlatego coraz więcej projektów publicznych, mebli czy elementów przestrzeni miejskiej wprowadza element zabawy lub wizualnej niespodzianki. Przykładem są kolorowe instalacje miejskie w Kopenhadze, ławki w kształcie fal w Barcelonie, rzeźbiarskie place zabaw w Tokio, a także humorystyczne murale w Berlinie, które angażują przechodniów i zapraszają do zdjęć. W Polsce podobną funkcję pełnią instalacje artystyczne i meble miejskie, np. interaktywne ławki w Łodzi, które łączą funkcjonalność z niemal bajkową formą czy wspomniane już optymistyczne, podświetlane jelonki w Warszawie. Humor w designie nie jest więc jedynie dodatkiem estetycznym – staje się istotnym narzędziem projektowym sprawiającym, że przestrzeń staje się bardziej przyjazna, a codzienne przedmioty – bardziej „ludzkie”, zachęcając do uważniejszego obserwowania otoczenia i cieszenia się drobnymi, nieoczekiwanymi momentami w życiu codziennym.

WRÓĆ DO LISTY >

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

Chcesz porozmawiać o kompleksowym wykończeniu wnętrz inwestycji?
Zapraszamy do kontaktu!

WYPEŁNIJ FORMULARZ


Wysyłanie ...
Twoja wiadomość została wysłana.
Wystąpił błąd podczas wysyłania.
Wykończenia wnętrz mieszkań i domów, projekty wnętrz
Horizon Development Sp. z o.o.
Plac Piłsudskiego 3
00-078 Warszawa
NIP: 701-092-77-36
Mapa strony
Mieszkania pod klucz
Mieszkania pokazowe
Biura sprzedaży i części wspólne
Projektowanie mieszkania
Realizacje
Blog
Zespół
Partnerzy
Polityka prywatności
Kontakt