Opublikowano 27/06/2025
Za nami kolejna edycja Łódź Design Festival, która odbyła się w dniach 20 - 25 maja 2025 roku. Tegoroczne hasło przewodnie - „nie_koniec / un_end” - można interpretować jako „to jeszcze nie koniec”, co stanowiło wyraźny manifest idei projektowania jako procesu dynamicznego, otwartego i stale ewoluującego. Organizatorzy podkreślali, że design nie jest czymś, co można raz na zawsze zamknąć w skończonej formie - to raczej nieustanne poszukiwanie, eksperymentowanie i dostosowywanie się do zmieniającej się rzeczywistości: technologicznej, ekologicznej i społecznej. Motyw „nie_koniec” odzwierciedlał ducha otwartości na zmiany oraz potrzebę elastyczności w projektowaniu - zarówno przedmiotów codziennego użytku, jak i przestrzeni publicznych. To właśnie ten sposób myślenia ugruntował rolę festiwalu jako platformy do prowadzenia szeroko zakrojonego dialogu pomiędzy projektantami, mieszkańcami miast i ekspertami z różnych dziedzin.
Za identyfikację wizualną wydarzenia odpowiadała Katarzyna Ludwisiak, której praca nadała całej edycji spójny, a zarazem refleksyjny charakter. Estetyka graficzna korespondowała z ideą otwartości i niedomknięcia, pozostawiając miejsce na interpretację i indywidualny odbiór. Dzięki temu uczestnicy festiwalu mogli doświadczyć designu jako żywego procesu – nie tylko w przestrzeniach wystawienniczych, ale także w rozmowach, warsztatach i miejskich interwencjach. Tegoroczna edycja ponownie potwierdziła, że Łódź pozostaje ważnym ośrodkiem wymiany myśli i eksperymentu w dziedzinie projektowania, otwartym na różnorodne perspektywy i potrzeby współczesnego świata.
Główna wystawa festiwalu, zatytułowana „EverCity - miasto na wieczność”, była zaproszeniem do głębokiej refleksji nad przyszłością życia miejskiego. Kuratorzy: Katarzyna Ludwisiak oraz Michał Piernikowski stworzyli przestrzeń dialogu i inspiracji, zapraszając do współpracy m.in. dr Agnieszkę Labus z Fundacji LAB 60+. Celem wystawy było ukazanie, jak projektować przestrzeń miejską w sposób odpowiedzialny, zrównoważony i inkluzyjny z myślą o wszystkich pokoleniach. „EverCity” opowiadało o mieście jako o dynamicznym, żywym ekosystemie, który - podobnie jak organizm - potrzebuje elastyczności i odporności. W centrum uwagi znalazły się: zmiany demograficzne, starzenie się społeczeństw, rosnące znaczenie zielonej infrastruktury, ale też odpowiedzialność projektantów i decydentów za kształtowanie środowiska, które sprzyja zdrowiu, integracji społecznej i dobrostanowi. Ekspozycja nie ograniczała się do futurystycznych wizji, tylko pokazywała konkretne przykłady rozwiązań urbanistycznych możliwych do wdrożenia już dziś. Zwracano uwagę na potrzebę tworzenia miast odpornych na kryzysy klimatyczne, ale także przyjaznych osobom starszym, dzieciom i osobom z niepełnosprawnościami. Pojawiły się także wątki związane z technologią i innowacjami - jak wykorzystać dane, sztuczną inteligencję i projektowanie partycypacyjne, aby tworzyć bardziej empatyczne i adaptacyjne środowisko miejskie. Wystawa stała się ważnym głosem w dyskusji o przyszłości urbanizacji rozumianej nie jako pojedynczy projekt lecz proces, który musi brać pod uwagę zmienność czasu, potrzeb i ludzi. Dzięki temu „EverCity” nie tylko inspirowało, ale też prowokowało do zadawania trudnych, monumentalnych pytań: Jak długo może trwać miasto? Czy potrafimy projektować na pokolenia? Jakie wartości powinny stanowić fundament przyszłości urbanistycznej? Odpowiedzi i próby odpowiedzi będą nas nieść jeszcze długo po zakończeniu festiwalu.
Konkurs „make me!” po raz kolejny udowodnił, że młodzi projektanci mają odwagę, aby zmieniać świat. Wydarzenie przyciągnęło twórców w wieku 20–35 lat, których projekty łączą nowatorskie podejście z realnym wpływem na codzienne życie. Główna nagroda powędrowała do Angeliki Brzóski za projekt „UNI”, czyli zestaw miejskich obiektów wspierających społeczne interakcje. Drugie miejsce zajęły ex aequo dwa pomysły: uprząż stabilizująca psy z zaburzeniami zachowania autorstwa Agnieszki Szmyd oraz SONO – interaktywna instalacja dźwiękowa Konstantina Diehla. Jury przyznało także nagrody specjalne - LPP Award trafiła do Dawida Fika za projekt „Zmiana”, a Interprint Poland Award otrzymało Hak Studio za „UMA” - sensoryczną zastawę stymulującą smak. Konkurs pokazał, że młodzi projektanci potrafią łączyć design z empatią i funkcjonalnością, tworząc rozwiązania, które mają potencjał zmieniania przyszłości na lepszą. Projekty te - społeczne, sensoryczne i funkcjonalne -pokazują, że młodzi projektanci walczą o realny wpływ na codzienność. Ich prace nie tylko odpowiadają na potrzeby współczesności, lecz także inspirują do refleksji nad rolą designu w budowaniu bardziej inkluzywnego i świadomego świata.
Plebiscyt „must have” już od 15 lat promuje to, co najlepsze w polskim designie użytkowym. Jubileuszowa edycja była wyjątkowa, ponieważ przyznano aż 65 wyróżnień dla produktów reprezentujących szerokie spektrum wzornictwa: od mebli, oświetlenia i ceramiki, po innowacyjne rozwiązania technologiczne i produkty cyfrowe. Tegoroczna wystawa, zaprojektowana przez studio Ferwor, odwoływała się do przemysłowej tożsamości Łodzi,
a jej minimalistyczna i egalitarna forma podkreślała demokratyczny charakter plebiscytu. W sposób szczególny uhonorowano Maję Ganszyniec, znaną z etycznego podejścia do projektowania oraz markę Noti - za konsekwencję i najwyższą jakość we wzornictwie. „Must have” 2025 dobitnie pokazało, że polski design potrafi harmonijnie łączyć tradycję z nowoczesnością, funkcjonalność z estetyką i odpowiedzialność z innowacją. To właśnie te wartości sprawiają, że rodzimy design zyskuje coraz silniejszą pozycję na międzynarodowej arenie.
Łódź Design Festival to znacznie więcej niż przegląd wystaw i konkursów - to przestrzeń wymiany myśli, edukacji i wspólnego działania. Tegoroczna edycja zainspirowała uczestników do refleksji nad przyszłością poprzez jubileuszowy, dziesiąty Archiblok - konferencję poświęconą miastom przyszłości z udziałem takich ekspertów, jak Jakub Szczęsny czy Agnieszka Labus. To również platforma do poszerzania wiedzy, na przykład zaprezentowany raport „Zaprojektować polski design” otworzył debatę nad tożsamością i kierunkami rozwoju rodzimego wzornictwa. W przestrzeni Łodzi pojawiły się artystyczne instalacje - „Nitka” Izabeli Bołoz i „State of Mind” Bartka Bojarczuka, które angażowały mieszkańców i turystów w interakcję z otoczeniem. Natomiast start nowego sezonu podcastu „Różne Rzeczy” podkreślił dostępność festiwalu i jego otwartość na różne formy dialogu. Łódź Design Festival 2025 udowodnił, że design to nie tylko forma, ale proces - dynamiczny, otwarty i głęboko humanistyczny. To narzędzie, które uczy myśleć krytycznie, działać świadomie i projektować przyszłość z empatią. Czym zaskoczy nas kolejna edycja?
Do zobaczenia w 2026 roku w Łodzi, oczywiście!
Chcesz porozmawiać o kompleksowym wykończeniu wnętrz inwestycji?
Zapraszamy do kontaktu!