Opublikowano 23/05/2025
Projektowanie przestrzeni dostępnych dla osób z niepełnosprawnościami to nie tylko kwestia przepisów prawa czy standardów technicznych. To przede wszystkim wyraz dojrzałości, odpowiedzialności społecznej i zrozumienia, że architektura wnętrz ma realny wpływ na jakość życia. Zamiast tworzyć rozwiązania „dla niepełnosprawnych”, tworzymy przestrzenie „dla ludzi” – różnych, o różnych możliwościach i potrzebach. I właśnie w tym tkwi istota projektowania inkluzywnego.
Na rynku nieruchomości – zarówno komercyjnych, jak i publicznych – dostępność przestaje być postrzegana jako koszt. Staje się wartością dodaną. Przemyślana, funkcjonalna przestrzeń bez barier podnosi wartość inwestycji, zwiększa jej atrakcyjność i otwiera ją na znacznie szersze grono odbiorców. Co więcej, wpływa też na wizerunek marki – pokazując, że myślimy nie tylko o estetyce i zysku, ale również o człowieku.
Jeszcze kilka lat temu tematyka dostępności wnętrz była marginalizowana, często traktowana jako obowiązek do odhaczenia w dokumentacji projektowej. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Rosnąca świadomość społeczna, zmiany demograficzne, presja klientów oraz przepisy – w tym unijna dyrektywa o dostępności (European Accessibility Act) – sprawiają, że projektowanie wnętrz dostępnych dla osób z niepełnosprawnościami staje się standardem.
Deweloperzy, inwestorzy i właściciele lokali usługowych muszą rozumieć, że to nie jest chwilowy trend. To długofalowa zmiana, której nie da się już pominąć. Projektując nowe przestrzenie, musimy zadać sobie pytanie: czy ta inwestycja będzie gotowa na wyzwania przyszłości? Czy będzie komfortowa i funkcjonalna nie tylko dziś, ale również za pięć, dziesięć czy piętnaście lat?
Wciąż zbyt często spotykamy się z błędnym przekonaniem, że dostępność dotyczy wyłącznie osób poruszających się na wózku. Tymczasem mówimy o znacznie szerszym spektrum użytkowników – osoby z niepełnosprawnością wzroku, słuchu, z ograniczeniami poznawczymi, osoby starsze, kobiety w ciąży, rodzice z małymi dziećmi, osoby czasowo kontuzjowane. To nie margines – to realna część społeczeństwa.
Wnętrze naprawdę dostępne to takie, w którym każdy czuje się mile widziany, może poruszać się samodzielnie i bezpiecznie korzystać z przestrzeni. To nie tylko komfort, ale również godność. A my, jako projektanci i wykonawcy, mamy narzędzia, by to umożliwić – od przemyślanego układu funkcjonalnego, przez odpowiednie materiały, po rozwiązania wspierające orientację i niezależność.
Projektując wnętrza komercyjne czy publiczne, łatwo skupić się na designie, układzie funkcjonalnym czy kosztach, zapominając o tym, że dostępność zaczyna się od detali. Dla osoby bez ograniczeń ruchowych, wzrokowych czy słuchowych wiele elementów wnętrza może pozostać niezauważona. Ale dla kogoś, kto porusza się na wózku, widzi jedynie fragmentarycznie, czy przemieszcza się z pomocą białej laski – każdy centymetr, każdy próg, każda powierzchnia ma znaczenie.
Niestety, wiele inwestycji – również nowych – wciąż powiela te same błędy. A wystarczyłoby już na etapie projektowania postawić pytanie: czy ta przestrzeń rzeczywiście działa dla wszystkich?
Choć przepisy mówią jasno o konieczności likwidowania barier architektonicznych, w praktyce nadal spotykamy przestrzenie, które nie spełniają nawet podstawowych warunków dostępności. Wysokie progi, brak wind, zbyt wąskie drzwi czy źle zaprojektowane toalety to codzienność wielu obiektów – od biurowców po placówki handlowe.
Problemem bywają również zbyt strome podjazdy, brak uchwytów w newralgicznych punktach, a także schody, które pełnią funkcję głównego wejścia – bez alternatywnej trasy dla osób z ograniczeniami ruchowymi. Dla nas, jako zespołu realizacyjnego, są to kwestie fundamentalne. Dostępność nie może być „opcją” ani kompromisem. To integralna część jakości projektu.
Projektując wnętrze, musimy pamiętać również o tych barierach, które nie są od razu widoczne. Brak odpowiedniego oświetlenia, jednolita kolorystyka, która utrudnia odróżnienie poziomów, śliskie podłogi, zbyt niska lub zbyt wysoka akustyka – to wszystko czynniki, które mogą całkowicie wykluczyć niektórych użytkowników z bezpiecznego i samodzielnego korzystania z przestrzeni.
Dla osób słabowidzących nieocenioną pomocą są kontrasty kolorystyczne i różnice faktur. Dla osób niesłyszących – czytelna informacja wizualna. Dla osób w spektrum autyzmu – przewidywalność i sensoryczna równowaga. Te aspekty często umykają na etapie projektowania, jeśli zespół nie pracuje w oparciu o konkretne scenariusze użytkowe.
Jednym z najczęściej pomijanych, a zarazem najbardziej kosztownych błędów, jest brak bezpośredniego kontaktu z przyszłymi użytkownikami przestrzeni, którzy zmagają się z ograniczeniami. Często zakładamy, że wiemy, co dla nich najlepsze – bazując na ogólnych założeniach czy własnych obserwacjach. Tymczasem nic nie zastąpi doświadczenia osoby, która na co dzień mierzy się z realnymi barierami.
Włączenie przedstawicieli środowisk osób z niepełnosprawnościami w proces projektowy pozwala nie tylko wychwycić kluczowe błędy, ale też wprowadzić rozwiązania, które rzeczywiście poprawiają jakość życia. To nie tylko podejście etyczne – to również praktyka, która minimalizuje ryzyko kosztownych przeróbek na etapie realizacji lub po odbiorze technicznym.
Projektując wnętrza dostępne dla osób z niepełnosprawnościami, nie wystarczy kierować się przepisami technicznymi czy wytycznymi z rozporządzeń. Potrzebna jest głęboka świadomość funkcjonowania człowieka w przestrzeni – nie tego „modelowego”, ale tego realnego, zmagającego się z codziennymi ograniczeniami. Dostępność nie powinna być sprowadzona do kilku podjazdów i szerokich drzwi. To całościowe podejście do funkcji, ergonomii, orientacji i komfortu, które uwzględnia różnorodność potrzeb użytkowników.
Dobrze zaprojektowana przestrzeń dostępna nie rzuca się w oczy. Nie dominuje estetyki, nie stygmatyzuje. Jest spójna z całą koncepcją wnętrza, a przy tym intuicyjna i czytelna. Daje swobodę poruszania się, korzystania z funkcji, odnalezienia się bez nadmiaru bodźców lub z pomocą kilku prostych wskazówek.
Podstawą dostępnego wnętrza jest swoboda ruchu. Osoba poruszająca się na wózku potrzebuje nie tylko szerszych przejść, ale także przestrzeni, w której może zawrócić, wyminąć inną osobę, zatrzymać się przy ladzie, windzie czy punkcie informacyjnym. Wąskie ciągi komunikacyjne, ostre kąty, zastawione korytarze – to codzienne pułapki, które eliminują możliwość samodzielnego poruszania się.
W praktyce oznacza to konieczność projektowania z marginesem – nie „na styk”, lecz z założeniem realnej przestrzeni manewrowej. Wnętrze powinno być też wolne od progów i nagłych zmian poziomu. Tam, gdzie różnice wysokości są nieuniknione, należy zastosować łagodne pochylnie, a nie strome, symboliczne podjazdy.
Projektując dla osób z niepełnosprawnością wzroku, kluczowe stają się elementy, które wykraczają poza samo widzenie. Kolorystyczne kontrasty pomagają w orientacji – wskazują granice pomieszczeń, punkty dostępu, przejścia między strefami. Warto zestawiać jasne i ciemne tony nie tylko ze względów estetycznych, ale przede wszystkim – funkcjonalnych.
Podobnie ważna jest tekstura. Zróżnicowanie materiałów pod stopami – np. inne wykończenie w strefie wejściowej, inne przy recepcji – pozwala użytkownikowi z ograniczeniami wzrokowymi odczytywać przestrzeń stopami lub laską. Dobrze zaprojektowane oświetlenie (naturalne i sztuczne) eliminuje niepotrzebne cienie i olśnienia, które mogą dezorientować lub utrudniać poruszanie się.
Wnętrze naprawdę dostępne rozpoznasz po szczegółach. Wysokość montażu przycisków, umywalek, klamek, ekranów czy terminali płatniczych – to elementy, które dla osoby pełnosprawnej są niemal niezauważalne, a dla osoby poruszającej się na wózku decydują o samodzielności.
W toaletach warto zadbać o przemyślane rozmieszczenie uchwytów, wystarczająco dużą przestrzeń do manewrowania i możliwość dostępu zarówno z lewej, jak i prawej strony. Recepcje, blaty, stoły – dobrze, jeśli mają zróżnicowaną wysokość, tak by każdy użytkownik mógł z nich skorzystać bez potrzeby proszenia o pomoc.
Chcesz porozmawiać o kompleksowym wykończeniu wnętrz inwestycji?
Zapraszamy do kontaktu!